Przepisy kulinarne z całego świata      Mamy już 36981 przepisów! Znajdź przepis Dodaj przepis Zaloguj się

Artykuły kulinarne





Gęś na św Marcina
Legenda przedstawia Św. Marcina jako rzymskiego legionistę, który biedakowi oddał połowę swego płaszcza. Tej samej nocy we śnie ukazał mu się Chrystus nakryty tą właśnie połową płaszcza i miał przemówić do aniołów: „Patrzcie, jak mnie Marcin, katechumen, przyodział", co spowodowało, że Marcin nawrócił się i przyjął chrzest... Jego święto, obchodzone 11 listopada, związane jest z pięknymi obyczajami, przysłowiami i przepowiedniami. Z dnia Św. Marcina prorokowano o zimie: Gdy wiatr od południa w wigilię Marcina, Będzie na pewno lekka zima. Ale jeśli dzień był suchy, przepowiadał zimę ostrą, jeśli wilgotny — łagodną. Ponieważ Sw. Marcin przedstawiany bywa na obrazach jako rycerz na koniu, gdy śnieg padał, mówiono, że Św. Marcin przyjechał na białym koniu, a gdy nie było jeszcze śniegu, że na wronym czyli czarnym.

W każdym prawie domu w tym dniu objadano się gęsiną. Jedna z legend mówi, że gęś tak Św. Marcinowi dokuczyła, że kazał ją zabić. Po zjedzeniu jej ponoć zmarł. „Odtąd gęsi są mu poświęcone".

Znane są też przysłowia: „Dzień Sw. Marcina dużo gęsi zarzyna", „Na Marcina gęś do komina", „Gdy Marcinowa gęś po wodzie, będzie Boże Narodzenie po lodzie". W ogóle rzecz to dziwna, że tak wiele mamy „gęsich przysłów"... Tylko nie bardzo wiadomo, dlaczego mówi się, że ona „głupia jest jak gęś". Przecież to właśnie gęsi kapitolińskie swoim gęganiem ostrzegły, że zbliża się wrogi oddział Gallów do wzgórza Kapitolińskiego. Od tej pory karmiono w Rzymie święte gęsi na koszt państwa i pięknie przystrojone noszono w procesji na Kapitol. Te towarzyskie ptaki żyją w stadach i mogą służyć przykładem: żyją w trwałych i wiernych małżeństwach.

Gęsina jest surowcem wielu potraw, np. gęs pieczona, paprykarz, podróbki w sosie pietruszkowym, szyjka nadziewana, żołądki w sosie cebulowym... Kuchnia staropolska słynie ze wspaniale przyrządzanych półgęsków. Przygotowywano je z zapeklowanych, mięsistych piersi gęsich, ściśle zwiniętych w rulon, zeszytych i obwiązanych bawełnianym sznurkiem, wędzono 2-3 dni w zimnym dymie. Półgęski podawano do stołu pokrojone w cieniutkie plasterki. Zapewne takie aromatyczne mięso znalazłoby i dziś wielu entuzjastów, gęsi u nas nie brakuje, a i przygotowanie tego specjału nie jest trudne.


Źródło: Kalendarz Domowy Babci Aliny, 1992




Napisz, co sądzisz o tym artykule...

Autor:


Treść:



Przepisz powyższy kod: