Przepisy kulinarne z całego świata      Mamy już 36983 przepisy! Znajdź przepis Dodaj przepis Zaloguj się

Artykuły kulinarne





Wierzba pomaga i leczy
Wierzba — symbol budzącego się życia i płodności — od wieków dostarcza gałązek na palmy święcone w Palmową Niedzielę. Do dziś przetrwała wiara, że połknięcie „bazi" chrom nas przed bólem gardła, daje zdrowie i siłę do następnej Wielkiejnocy. Z wierzbą łączą się legendy, baśnie i wierzenia datujące się jeszcze z czasów pogańskich. Starożytni wierzyli, że w wierzbowych dziuplach mają swą siedzibę drzewne nimfy-dnady — znane w mitologii wszystkich ludów indoeuro-pejskich. I chyba ten kult leży u podstaw wiązania wierzby z duchami i demonami. Kobiety pragnące dziecka stroiły wierzbę w kwiaty, zawieszały na niej wota i błagały o spełnienie ich pragnienia. Zwyczaj ten przetrwał aż do dziewiętnastego wieku, o czym wspomina T. Narbutt: „Na prawym brzegu Niemna, niżej trochę Jurbor-ka... postrzegłem jednej niedzieli wierzbę u-braną w wieńce z kwiatów". Skąd ten zwyczaj? Tego na pewno nie wie nikt, ale prastara litewska legenda mówi, że dawno, bardzo dawno temu, w pobliżu rzeki mieszkała kobieta o imieniu Blinda, która każdego roku rodziła dziecko. Matka Ziemia uważała, ze miano najpłodniejszej przysługuje tylko jej. Nie życzyła sobie konkurencji, postanowiła więc pozbyć się rywalki. Kiedy któregoś ranka Blinda szła brzegiem rzeki i ugrzęzła w podmokłym gruncie, ziemia ścisnęła mocno jej nogi. Nie mogła się już Blinda uwolnić, wrosła w ziemię i przemieniła w wierzbę. Dlatego właśnie po litewsku to piękne drzewo nazywa się „blin-de". Wierzba była tą, która pomagała w szczęśliwych porodach i tym matkom, które miały problemy z wychowaniem swoich pociech.

Jednak wierzba, to nie tylko drzewo opiekuńcze, to także, wedle pogańskich wierzeń, siedlisko czarta. Mieszkał w wierzbowej dziupli najstarszy, słowiański diabeł Rokita, a jak wiele miał grzechów na sumieniu nie trzeba przypominać. Czarownice, znachorki, zama-wiacze chorób doskonale orientowali się, ze kora wierzby jest skutecznym lekiem na zimną febrę i kaszel. Medycyna ludowa stosowała ją w chorobach, w których dziś podajemy chininę, czy aspirynę: jako lek napotny, przeciw gorączce, w bólach reumatycznych, także przeciw biegunkom i wzdęciom. Obmywano wywarem z kory rany, które nie chciały się goić i nadmiernie pocące się stopy. Wywary tym bardziej były skuteczne, że ich stosowaniu towarzyszyły zaklęcia i specjalny rytuał. Szczytem umiejętności znachorskiej było przesuwanie terminu śmierci gdzieś w daleką przyszłość: za radą czarownicy ten, kto chciał jeszcze pożyć, udawał się pod najbliższą, starą wierzbę, pluł na nią trzy razy i wypowiadał słowa: „Ty niedługo umrzesz, bo musisz, a ja będę żyć, bo mogę". Ponoć pomagało, a kto chce, niech wierzy.

Dla celów leczniczych surowca najlepszej jakości dostarcza wierzba purpurowa (salix purpur ea L.). Jej młode pędy charakteryzują się czerwonym zabarwieniem z odcieniem purpury. Wczesną wiosną, zanim wytworzą się liście, zbiera się korę z młodziutkich gałązek (w odcinkach około 20 cm), suszy w naturalnych suszarniach; To ona zawiera glikozydy fenolowe (głównie salicynę), flawonoidy, garbniki, kwasy organiczne i sole mineralne.

Dziś przetwory z kory wierzbowej zalecane są między innymi w grypie, w słabo nasilonych nerwobólach i migrenie, w łuszczycy, nieżycie żołądka, jelit. Jako lek pomocniczy w podostrym i przewlekłym gośćcu stawowym lub mięśniowym. W połączeniu z liśćmi szałwii kora wierzby używana jest do kąpieli przeciw nadmiernej potliwości. Jak każdy lek, i ten można stosować po konsultacji z lekarzem.
Odwar z wierzbowej kory — dobry środek przeciwzapalny, przeciwgorączkowy, przeciwreumatyczny. Stosowany także pomocniczo w migrenie i łuszczycy. Przepis: półtorej łyżki rozdrobnionej kory zalewamy 1/2 litra gorącej wody. Gotujemy pod przykryciem 7 minut. Odstawiamy na kwadrans. Przecedzamy. Pijemy 3-4 razy dziennie po pół szklanki 30-60 minut po posiłku.


Źródło: Kalendarz Domowy Babci Aliny, 1992




Napisz, co sądzisz o tym artykule...

Autor:


Treść:



Przepisz powyższy kod: